Trzecia Wojna wydanie drugie
Ciąg dalszy poprzedniego wpisu na temat działań Stanów Zjednoczonych.
Co nasuwa się na myśl po przeczytaniu kilkunastu artykułów związanych z polityką USA oraz Rosji, to to, że oba państwa są odseparowane murem wielkiej przestrzeni – oceanu w wypadku USA oraz małych państewek w wypadku Rosji. Łatwo im zatem grozić i straszyć. Jak zwykle oni będą bezpieczni, ale gdzie nastąpiłoby ewentualne epicentrum wojny? Oczywiście w mniejszych państwach Europy.
Najśmieszniejszy jest stosunek polskiego rządu do całej sytuacji. Oni się – tak właśnie – cieszą. Kryjąc się w cieniu (a może tyłku?) Stanów twierdzą że się nie ugną przed ostrzeżeniami Rosji. Poza tym rząd wygląda jak takie stado bezmyślnych marionetek. Tak tak, oczywiście, cieszymy się. O tak, jesteśmy bardzo twardzi, stawiamy twarde warunki.
Dziś można przeczytać że Rosja ostrzega Polskę przed zgodą na umieszczenie na jej terytorium tarczy antyrakietowej. Przedstawiciel Rosji w dość dobitny sposób daje nam do zrozumienia że może się to bardzo źle skończyć; przytoczył bowiem sytuację z czasów II Wojny Światowej, gdzie Polska znajdowała się między tym młotem a kowadłem. Dosyć przekonująca wizja, szczególnie że technika idzie ciągle do przodu, dwa najgłośniejsze obozy władzy (a o trzecim za chwilę) wymyślają coraz to nowsze i skuteczniejsze bronie.
Co więcej, Rosja ostatnio ostrzegała o dwóch istotnych kwestiach:
– Ich systemy komputerowe, sterujące własnymi systemami obrony, mogą nie rozróżnić rakiet których celem jest neutralizacja pocisków wystrzelonych w stronę USA, od rakiet które zostały wystrzelone w celach ofensywnych skierowanych w Rosję.
– Rosja nie zawacha się użyć broni nuklearnej, w pierwszej kolejności niszcząc instalacje z których pocisk został wystrzelony.
Co więcej, wyczuwa się tu słodziutki, ironiczny głosik – „my wiemy o problemie, sprawdźcie czy to prawda; naprawdę nic nie poradzimy jak komputer tak zdecyduje; wszyscy też będą wiedzieć że to wasza wina”.
Z historii wiemy jak się niegdyś zakończył atak na Rosję. Czy Amerykanie nie próbują sobie założyć wygodnych przyczułków z których później by mogli prowadzić wygodny, zdalny atak na ważniejsze cele, jednocześnie wysyłając normalne oddziały w głąb terytorium Rosji? Co więcej, USA prędzej czy później skłoni Polskę do pomocy – znajdując pretekst w stylu „zaprowadzenia porządku; misja stabilizacyjna”. W ten sposób skłoni nas nie tylko do zezwolenia na wyrzutnie rakiet na naszym terytorium; prędzej czy później znajdą się tu bazy wojskowe, więzienia; prędzej czy później zaczną grać rolę takiej Szarej Eminencji (o ile dotąd tak nie jest…) skłaniając polski rząd do coraz bardziej radykalnych kroków. Wiem że to brzmi nieco jak fantastyka, mam też nadzieję że tak jest. Coraz ostrzejsze słowa padające z obu stron są jednak bardzo zastanawiające.
Nieco mniej fantastycznym przewidywaniem jest atak USA na Iran. Jak zwykle znajdzie się jakieś wygodne tłumaczenie – w tym wypadku zapewne uniemożliwienie prowadzenia programu atomowego, akurat jest to niesamowicie wygodny pretekst do wszelkiego rodzaju działań „pokojowych”. Prawdziwym powodem ataku może być choćby ropa naftowa. Ostatnimi czasy dolar przeżywa pewien kryzys – wszyscy wiedzą jak spadł. Jednocześnie ceny ropy naftowej będą sukcesywnie rosnąć. Dodająć dwa i dwa otrzymujemy prosty wynik – misja pokojowa, odebranie jakiejkolwiek szansy obrony, pomoc wszelkich innych państw i w końcu okradanie gospodarki innego państwa.
Cicho jest natomiast na temat Chin. Każdy wie, że jest to państwo co najmniej dziwne. Wszechobecna (i to wiadomo oficjalnie!) cenzura, kary śmierci, tortury. Mimo to jest to państwo wielkie, i wg. powiedzenia, Chińczycy wszystkich zmasakrują samą ilością.
No ale nie o tym. Mam głównie jedno spostrzeżenie. Gdyby mój najczarniejszy scenariusz się sprawdził a na terenie Europy (bo przecież nie u głównych zainteresowanych!) by trwała wojna Rosji i USA, kto by na tym mógł skorzystać? Jakie państwo będzie na tyle zdyscyplinowane by na spokojnie, nie mieszając się poczekać na wynik by później zgarnąć wszystko. Lub też wmieszać się w najbardziej korzystnym momencie, stając po odpowiedniej stronie barykady.
Wiadomo że w razie takiego scenariusza cała Europa pogrąży się w chaosie. Każdy się zamknie w swoich granicach, trzęsąc się ze strachu przed wojną na ich własnym terytorium. Będą włazić w dupę raz jednym raz drugim, byle tylko ich nie spotkała krzywda. Polubowne układy, oddawanie władzy w ręce Wielkiego Brata (jednego czy drugiego).
Kiedy więc czeka nas rola marionetki w rolach innego państwa, która tańczy jak jej zagrają? Na razie wszystko jest pięknie – dostaliśmy samoloty, dostaniemy przyciski Patriot (sic! jak to pasuje do polskiej polityki) i pewnie jeszcze kilka złotych gór. Potem tylko się okaże że złapaliśmy haczyk, a ten wbił się boleśnie w podniebienie.
Z jednej strony marchewka, z drugiej kij. I tańcz, Polsko, tańcz!
Celne spostrzeżenia. Poza naturalną dla ludzkości walką o władzę, jako kolejny powód do rozpętania wojny o Azję (bo taki byłby faktyczny cel hipotetycznego konfliktu) to wszelkiej maści procesy integracyjne, które zapoczątkowane zostały w Europie (pośrednio na poczdamskie polecenie USA), a których celem jest stworzenie światowego państwa z jednym tylko ośrodkiem decyzyjnym i z wyraźnym, klasowym podziałem ról.
Oczywiście globalizacja na taką skalę jest procesem wyjątkowo powolnym. Chyba, że dojdzie do zdarzenia o charakterze katalizatora, tak jak to miało miejsce 9/11 w USA.
Jest wiele teorii odnośnie WTC. Najlepiej poznać je wszystkie. Są opinie, które zrównują alternatywne teorie do fanatycznej wiary. Cóż - ja jestem ateistą, po pierwszym obejrzeniu "WTC nieznane fakty" uważałem to za intrygującą i dobrze wykonaną manipulację. Postanowiłem pogrzebać w tym temacie i po jakimś czasie przyznałem - wbrew sobie - że WTC nie było zamachem islamskich fanatyków. Nie wierzę Jonesowi czy komukolwiek innemu. Daję wiarę faktom, do których sam dotarłem. Każdemu z Was polecam tą drogę.
Jak powiedział ongiś ktoś mądrzejszy ode mnie - prawda Was wyzwoli. I to sprawdza się w praktyce.
P.S. Gdyby ktoś chciał zainteresować się tematem, polecam: http://tnij.com/S1nc