Książki fantasy
Krótka lista książek (głównie fantastyka/fantasy) które już przeczytałem i zdecydowanie mogę polecić. Must-read :-)
Niektóre książki są bez żadnego opisu, ale to nie znaczy że nie są dobre; przeczytałem lekko kilkaset książek, więc ich obecność na tej liście jest zasłużona :-)
- Andrzej Ziemiański – Achaja (tomy 1, 2, 3). Jest to opowieść w której można przeczytać opis wspaniale wykreowanego świata. Przeplatają się tu historie tytułowej Achai, czarownika Mereditha oraz skryby Zaana wraz z galernikiem „EEEJ TYY” roboczo nazwanym Siriusem. Zdecydowanie moja ulubiona książka, właśnie zacząłem ją czytać po raz czwarty.
- Andrzej Pilipiuk – opowieści o Jakubie Wędrowyczu, egzorcyście amatorze i bimbrowniku. Tej serii książek nikomu przedstawiać nie trzeba.
- Andrzej Pilipiuk – 2586 kroków ze stempelkiem „Jakub Wędrowycz widział, zezwolił”.
- Andrzej Pilipiuk – Kuzynki (trzy tomy – Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki).
- Andrzej Pilipiuk – cykl Norweski dziennik (trzy tomy – Ucieczka, Obce ścieżki, Północne wiatry).
- Andrzej Sapkowski – Narrenturm (trzy tomy: Narrenturm, Boży bojownicy, Lux perpetua).
- Orson Scott Card – cykl o Enderze; tomy opisujące jego pobyt w szkole wojskowej są świetne, niestety, dalsze część (np. Ksenocyd) już nie są takie ciekawe. Z wyjątkiem książki Cień Endera, która choć wydana później, wraca do okresu dzieciństwa Endera, tym razem pokazanego ze strony Groszka.
- Orson Scott Card – cykl o Alvinie Stwórcy. Historia opowiedziana w tych książkach dzieje się w Ameryce, niedługo po jej kolonizacji, gdy nadal oficjalnie istniało niewolnictwo; okazuje się że wielu ludzi posiada różne talenty, wyklęte na Starym Kontynencie, natomiast bardzo pożądane w Ameryce.
- Terry Pratchett – cykl o świecie Dysku. Cykl ten jest podzielony między różne historie – te dotyczące Rincewinda, nieudanego maga Niewidocznego Uniwersytetu; te dotyczące Straży Miejskiej w Ankh-Morpork, najważniejszym dwumieście na Dysku; cykl o Wiedźmach, które były niemal elementem krajobrazu; wreszcie cykl o Śmierci, który zapragnął zrozumieć ludzi, z czego wynikło wiele kłopotów. Między innymi wypracowanie: „Co robiłam w lecie? W lecie robiłam to, że byłam u Dziadka, on ma wielkiego Kunia co jest zupełnie czarny. Na śniadanie zjadłam Jajko”.
- Terry Pratchett – cykl o Nomach, czyli małych stworzonkach żyjących w wielkim domu towarowym Alberta Brosa (zał. 1905). Nagle się okazało że wielcy, głupi i powolni ludzie chcą ten dom towarowy zniszczyć...
- Jacek Piekara – cykl o Madderdinie Mordimerze, czyli alternatywna historia Chrześcijaństwa.
- Jacek Dukaj - Czarne Oceany. Słyszeliście "Master of Puppets" zespołu Metallica? Tutaj policja ma program tak nazwany :-)
- William Gibson - Neuromancer.
Hmm. Dzięki. Większości nie znam (Sapkowskiego znam, choć wolę sagę o Ciri; Card - b. dobry, ale tylko Grę lubię, Pratchett - nie jestem fanem) - będzie trzeba sprawdzić. Zabrakło mi Dicka i Dukaja na którejkolwiek pozycji.
Jak się zastanowić to i Dukaja mogę dodać, konkretnie to Czarne Oceany :-) to z kolei mi przypomniało o Gibsonie i ichnim Neuromancerze.
hmm lisata fajna, niekiedy pokrywa sie z moim "to read" niekiedy z przeczytanymi ;) zeby byla moja brakuje tylko Ursuli Le Guin i Neila Gaimana ;))
Achaja to bardzo dobra książka. Treść się wręcz łyka! Jak się zacznie to cięzko skończyć, wciąga niesamowicie
Dla mnie Achaja też jest na pierwszym miejscu egzekwo z sagą o wiedźminie. ;] Jeżeli jeszcze nie czytałeś, to polecam zbiór opowiadań A. Ziemiańskiego - "Zapach szkła" i powieść "Miecz orientu". Warto przeczytać. ;]
@aliceq: Co do Ursuli, to podobał mi się tylko Czarnoksiężnik z Archipelagu, a i to raczej średnio; inne książki mi jakoś nie podeszły. Neil - czytałem tylko w parze z Pratchettem (Dobry Omen). Milutkie, ale jak to bywa, nie wiesz co napisał ten, a co tamten.
@Seban: No baa :-) swoją drogą, umiem trzymać miecz tak jak to tłumaczył Hekke. Baa, nawet potrafię zmieniać chwyt tak jak to opisali. Ot, dać debilowi książkę fantasy ;-)
@Kristofer: Jeszcze nie czytałem, bo te książki coś marudzą w drodze do mnie :-P
puppy polecam zapoznac sie z nigdziebadz i amerykanskimi bogami - przyjemne, aczkolwiek bywa czesto tak, ze jak ktos lubi jedno to drugie mu nie podchodzi (dziwna zaleznosc, chociaz mnie obie podeszly)
U Le Guin po prostu slownictwo mi pasuje :)
Okay, uwierzę na słowo i dodam do kolejki, za parę dni się wypowiem :-)
ale nie spodziewaj sie tak powalajacego humoru jak u Prachetta - ten jest jedyny i niepowtarzalny :] Powinni nim leczyc depresje w szpitalach heheheh
A na religii dyskutować o płci Wielkiego A'Tuina ^^
buahahah :) az zaluje ze z prachetta mam tylko 2 pierwsze i nie dokonczylam kupowania reszty serii
A biblioteka? No dobra, wiem że tam z reguły jest bida, jednak udało mi się w bibliotece zdobyć 10 książek Pratchetta. Niestety nie czytałem po kolei, ale cóż, taki to urok :/ Jak nie masz dostępu inaczej, to zaproponuję herezje - ebook ...
herezje mam, ale nie potrafie go czytac z monitora. 2 najlepsze biblioteki daly mi bana na dozywocie za przetrzymanie ksiazek w pewnym okresie mego zycia (nie bylo jak oddac przez pare miesiecy, dzialo sie tyle ze kompletnie zapomnialam na 2lata). A najlepsze bo jedna osiedlowa - blisko, druga miejska - ma calego prachetta. Do dzis nie korzystam z bibliotek z tego powodu - by przypadkiem znow nie zapomniec, a ze czytam czasem po pare razy jedna pozycje to... kupuje.
To może jakiś palmtop za 100-150 zł do czytania tych herezji? :-) wybierzesz dobry model i masz pełen luksus. A za 400 to kupujesz np. Siemens T-Sinus pad. Na Allegro ktoś go notorycznie wystawia w ilościach hurtowych - świetny sprzęt, ogroomna rozdzielczość itd. Kiedyś sobie takie cudo muszę sprawić...
Co do Gibsona, to wart polecenia jest nie tylko cały Neuromancer, ale cała 'trylogia Ciągu': Neuromancer, Graf Zero i Mona Liza Turbo. Druga trylogia też jest niezła (ale to niedokładnie to samo. Do olecanych autorów dodałbym też panów Neila Stephensona (Zamieć, Cryptonomicon) i Neila Gaimana (spoooooro)
Wstyd się przyznać - byłem pewien że Neuromancer to pojedynczy utwór, nie część serii. Widzę że mam co czytać na następne dni :-)
Jeszcze bym dodał:
Lawrence Watt-Evans "Jednym zaklęciem" i inne z cyklu o Estchar http://anotherbook.net.pl/ksiazki/legendy_ethshar.html
"Ostatni jednorożec" Petera Beagla
ja bym dodał " modyfikowany węgiel" richarda morgana i cykl "hyperion, upadek hyperiona, endymion i triumf endymiona dana simmonsa...