Przejdź


Msi Wind – krótka recenzja

18 Paź 2008 @ 20:48:44 groszek 16 komentarzy

Jakiś czas temu postanowiłem kupić sobie laptoka. Jakiś czas (krótki) się zastanawiałem nad różnymi modelami, w końcu trafiłem na MSI WIND. Dodam jeszcze, że laptop miał mi służyć za komputer do wszystkiego – zamiast zwykłego, biurkowego komputera. Pomyślałem że raz się żyje i zamówiłem to cudeńko. Wersja biała, z 2gb pamięci oraz 80 gb dysk. Preinstalowany system linux (SLED 10.1). Paczka przyszła, wziąłem się za testowanie.

1. Rozmiar
To mnie na początku najbardziej martwiło, jak ja się będę czuł z laptopową klawiaturą i ekranem 10 cali (rozdzielczość: 1024×600). Już od pierwszego uruchomienia przekonałem się, że taki ekran mi w zupełności wystarczy (mimo że przeszedłem z ekranu 21 cali – rozdzielczości 1600×1200!) – może dlatego, że obraz jest tak ślicznie ostry, może dlatego że nie rozmiar ma znaczenie ;-)
Klawiatura okazała się bardzo wygodna, na początku jednak może denerwować przesunięty klawisz shift (jest nieco w lewo, w stosunku do entera) oraz maleńkie klawisze strzałek (mam „cienkie” palce, a mimo to nie mogę ich ułożyć odpowiednio) – cóż, coś za coś. Zwykłe klawisze natomiast są wygodne, mają bardzo przyjemny skok i dobre rozłożenie. Także rozmiar klawiszy jest absolutnie wystarczający. Innym – na początku – denerwnikiem może być lewy control, tam gdzie się go z reguły spodziewamy jest klawisz Fn (funkcje dodatkowe), control jest nieco bardziej w prawo. Do wszystkiego jednak można się przyzwyczaić, tak że po ok. dwóch tygodniach testowania już tego nie odczuwam.

2. Z zewnątrz
Obudowa jest bardzo solidna, wszystkie elementy są dobrze spasowane. Ekran, w odróżnieniu od EEE-PC nie „odstaje” od klawiatury, co wg. mnie jest bardzo brzydkie, tak więc + ode mnie. Zamykanie ekranu działa w oparciu o magnes (!) zamiast tradycyjnych zatrzasków, więc nie ma ryzyka że się one wyrobią. Na dole komputera mamy osiem diodek, wskazujących m.in. stan bluetooth/wifi, ładowanie, pracę dysku. Klawisz on/off znajduje się nad klawiaturą i ma ładną, niebieską, świecącą gwiazdkę :) ostatnim świecidełkiem jest pomarańczowa dioda na klapie, zaraz obok wbudowanej kamerki – widać, kiedy ktoś nam robi zdjęcia. Kamerka – ot, zwykła. Ani zła, ani dobra, i tak nie używam. Przy prawej krawędzi znajduje się mikrofon – działa, tyle powiem.
Z lewej strony obudowy znajdują się złącza Kensington-Lock, zasilania i dwa złącza USB (2.0 oczywiście). Z prawej mamy gniazdko RJ-45, VGA, Wyjście słuchawkowe, wejście na mikrofon, czytnik kart pamięci i jeszcze jeden USB.

3. W środku
Komputer działa w oparciu o procesor Intel Atom 1,6 ghz z technologią Hyper Threading. To jest pewnie marketingowy bubel, ale system „myśli” że są dwa procesory. Laptop istnieje w kilku wersjach – z 512/1024/2048 mb pamięci (2048 maks.) i dyskami 80/120/160 gb. Nic, poza gwarancją, nie stoi na przeszkodzie by wymienić dysk na większy, wiem że 320 gb działają.
Mamy tu zintegrowany układ graficzny intel 950 (256 mb dzielonej pamięci), który na pewno obsługuje efekty Compiz – szybko i ładnie. Mamy też zintegrowane układy WIFI i bluetooth, można też się łączyć tradycyjnym kablem RJ-45.
WIFI niestety wymaga dodatkowego komentarza. Dostajemy kartę firmy Realtek, która nie jest obsługiwana przez Aircrack, a to jest wielka szkoda. Jeśli jednak nie boimy się o gwarancję, można ją wymienić – w internecie jest pełno video-tutoriali jak tego dokonać. Bluetooth działa jako moduł Toshiba (cokolwiek to znaczy..) i nie ma żadnych problemów z „Bluetooth Remote Control” – świetny program.
Co ciekawe, uruchomienie kamery, wifi czy bluetooth, za pomocą FN+F6/F11 daje wrażenie jakbyśmy podłączyli urządzenie przez USB, Windows nam to radośnie oznajmia za pomocą swojej melodyjki.

4. Ogólne wrażenia
Pierwsze wrażenia nie były do końca pozytywne. Preinstalowany SLED uruchamia się wieczność (jakies 5-6 minut), dając nam później poszarpane czcionki. W dodatku przy próbie uśpienia zdecydował się rozwalić MBR, więc czekała mnie wycieczka do Wrocławia (~30 km) by kupić zewnętrzny napęd. A tak – nie ma wbudowanego napędu optycznego. Teraz mój zewnętrzny napęd jest większy, cięższy i głośniejszy niż sam komputer :)
Jak tylko wróciłem do domu, triumfalnie niosąc napęd optyczny (na USB), zainstalowałem Windows XP (note: musi to być minimum SP2) i sterowniki z dołączonej płyty. Tu naprawdę widać, że netbook został przygotowany dla Windowsa – sterowniki się świetnie z nim integrują. Po mamy (bardzo miłe) powiadomienia o włączeniu/wyłączeniu zasilania, bluetooth, kamery, wifi i całej reszty. Również głośność i jasność, regulowane klawiszem Fn, dają nam taki efekt.
Sterowniki do touchpada – Synaptics – dają ogromne możliwości. U mnie lewy-górny róg touchpada to „wstecz”, prawy-górny to „dalej”, prawy-dolny to „środkowy klawisz myszy”. W dodatku prawa i/lub dolna krawędź może służyć za scroll. Myślałem że touchpada nie da się używać – otóż da się, jest wygodniejszy niż mysz.
Bateria – no niestety, nie jest idealnie. Przy oglądaniu filmów wytrzymuje jakieś 2 godziny (zwykły divx), przy „lekkiej” pracy jakieś 2,5 godziny. Ale też moja bateria to 3-komorowiec, można kupić lepsze.
Co ciekawe, na komputerze można z powodzeniem zainstalować OSX – będzie to wymagało wymiany karty wifi, a złącze słuchawkowe nie będzie działało. Mimo to niektórzy tak mają, osobiście nie widzę powodu by instalować system który ledwo działa i nie ma darmowego softu.

Czy warto kupić? Jeśli szukasz małego, taniego laptopa, który powinien wystarczyć każdemu, do większości prac. Gry to odrębna kategoria, zapalony gracz i tak nie szuka laptopa tylko raczej desktop albo konsolę. Do wielu, wielu gier wystarczy, lecz nie do wszystkich. No i niestandardowa rozdzielczość uniemożliwia grę w niektóre tytuły.
Za około 1300zł można już mieć taki sprzęt – moim zdaniem jest to bardzo dobry zakup, którego nikt nie powinien żałować.
A jak już ktoś kupuje, to lepiej wersję z linuksem – sporo taniej wychodzi, a i naklejek na obudowie mniej :)


Komentarze:

18 Paź 2008 @ 22:42:03 Ideolog

A po co od razu zewnętrzny napęd optyczny, jeśli Windowsa można zainstalować z pendrive’a?
http://www.3epc.pl/showthread.php?t=211

18 Paź 2008 @ 23:10:13 matrix

a powiedz mi testowałeś go na office 2007? da sie jakoś pracować normalnie? może zrzuty jakieś. Pytam ponieważ mój szwagier się przymierza, ale offica używa dość często i to staje na przeszkodzie

18 Paź 2008 @ 23:23:42 puppy

@Ideolog: Niestety, mojego pendrive nie da się zmienić w bootowalnego. Program temu służący nie potrafił go wykryć :/

@matrix: Nie mam tego office (ani innego; tylko OO.org do czytania okazjonalnie), więc nie mam jak przetestować..

http://dl-client.getdropbox.com/u/28596/Photo/blabla.png – losowy screenshot, można się rozeznać w wymiarach, jak się tam mieszczą okienka.

18 Paź 2008 @ 23:25:18 matrix

Widze, ze daje rade testowales go jeszcze w jakis sposob? Podlaczanie do monitora/tv itp?

18 Paź 2008 @ 23:35:56 puppy

A tak, podłączałem do swojego starego monitora 21” – obraz jak żyleta, 1600×1200×85 hz (standard dla niego). Nadal tu stoi, staruszek, ale jakoś nie czuję potrzeby.. w każdym razie windows widzi wtedy dwa monitory. Fn + F2 pozwala na szybkie przełączanie się, można też sklonować obraz (choć tu miałem problem – duży monitor dostawał rozdzielczość małego) a także można użyć monitorów „obok siebie”, jako dodatkowy kawałek pulpitu. Niezbyt przydatne, szczególnie przy takiej różnicy w rozdzielczości. Jednak jak podłączysz jakiś monitor 15” z 800×600, jak znalazł :)

Nie robiłem za dużo innych testów, wiem tylko że system jest baardzo szybki. 2gb pamięci (swap wyłączony!) robi swoje, dysk nie harczy, wszystkie programy startują bardzo szybko. Nawet programy typu eclipse startują w kilka sekund, więc .. warto :)

ps. Nie ja robiłem test i nie wiem czy to dobry wynik, ale podobno Wind dostaje rezultat „3” w Viście. I nawet aero działa.

19 Paź 2008 @ 22:59:07 Anonim

cytuję: „A tak, podłączałem do swojego starego monitora 21” – obraz jak żyleta, 1600×1200×85 hz (standard dla niego)”
czyli karta w MSI Wind obsługuje takie rozdzielczości?
Sorry, jeśli to głupie pytanie.
Pozdro

20 Paź 2008 @ 17:10:04 puppy

Owszem, obsługuje nawet większe (2048×1536 to max jakie widze w ustawieniach).

20 Paź 2008 @ 20:44:42 matrix

jakim cudem?

20 Paź 2008 @ 21:41:20 puppy

Eee, normalnie, karta graficzna tyle obsługuje. Oczywiście tylko dla zewnętrznego monitora.

20 Paź 2008 @ 23:19:55 Kamil

Hej

Zaskoczyla mnie Twoja recenzja, ja planuje przesiasc sie z 15,3 3kg kobyly…

testowalem w sklepach eee 901,winda i Hp2133,Acera One 150. Niestety HP ma najlepsza klawiature i obudowe,ale reszta to porazka (ekran,procesor, rozwarcie ekranu itp)

Zastanawiales sie moze na podpinaniem go do monitora + bezprzewodowa klawiatura i myszka?

Ja mam monito 22” w stacjonarnym. Stacjonarny mam na kablu DVI, wiec chcialem sobie zrobic taka „niby” stacje dokujaca – D-subem podpinac Winda i wpinac mu przez USB klawiature i myszke. Szczegolnie wtedy,kiedy chcialbym na nim popracowac.

Co sadzisz? Czy sa jakies problemy z Wyjsciem na ekran zewnetrzny?

Pozdrawiam

20 Paź 2008 @ 23:28:11 puppy

Na początku miałem taki zamiar, ale już pierwszego dnia się przesiadłem „na stałe” – touchpad jest bardzo wygodny (można zrobić różne triki ze sterownikami synaptics) a i na klawiature nie narzekam. Monitora mi się nawet nie chce podpinać :P
Działa dobrze, o ile używamy albo jeden albo drugi ekran. Gdy chcesz dwa naraz, to oba będą miały tą samą rozdzielczość (chyba że ustawisz je „obok” siebie – wtedy jest ok, ale trochę niepraktyczne)

21 Paź 2008 @ 23:14:05 matrix

jak obsługuje ja mam x3100 i ma w cholerę mniej ty masz 950 intela więc?

21 Paź 2008 @ 23:18:17 puppy

http://dl-client.getdropbox.com/u/28596/Photo/nowai.png _

22 Paź 2008 @ 10:51:46 blade

Hej a jak jest z licencja na SLED’a 10 … Dużo czytałem a i strona producenta do końca jasna nie jest (pisze ze SLED a zaraz pod tym logo openSUSE) ciekaw jestem czy stery będą zgodne z openSUSE. A może wiecie czy eee Ubuntu na nim pójdzie??

26 Paź 2008 @ 12:08:30 mv

Co to za skórka windowsa? ;>

26 Paź 2008 @ 20:29:23 puppy

mv: slanxp, ze schematem kolorów slanxp2. Nie wiem skąd mam, chyba deviantart..

Pierdol licencje, kopiuj na zdrowie!