Przejdź


Łatwo zepsuć linuksa

11 Kwi 2009 @ 14:59:53 groszek 9 komentarzy

Jako że czas dedyka dobiegał końca, postanowiłem go pożegnać w wyjątkowy sposób.


dd if=/dev/zero of=/dev/sda

Hmm… nic się nie stało. cfdisk pokazuje że dysk jest pusty ale programy nadal działają.


dd if=/dev/urandom of=/dev/sda skip=500M

Nadal nic, wszystko działa :O


mkfs.ext3 /dev/sda
... nadal nic. Zaczynam się denerwować. Po powtórzeniu kilku prób z dd, wstawiając śmieci w losowe miejsca dysku:

Message from syslogd@stock at Sat Apr 11 14:40:31 2009 ...
stock kernel: journal commit I/O error

Hm. Teraz nie mogę nic zmienić na dysku, twierdzi że ‘read-only filesystem’. No ale dd dalej działa!
Więc jeszcze troszkę. W końcu reboot i … nie wstał! Ale ten linux to syf, tak łatwo go zepsuć :(
co prawda do ostatniej chwili działały wszystkie programy oraz pliki (nie wiem jakim cudem…). Ciekawe, nie? :)

Szkoda że


dd if=/dev/urandom of=/dev/kmem

nie zadziała :)

post mortem: nie czekałem az dd zakończy proces, przerywałem mu po kilkunastu sekundach :)


Komentarze:

11 Kwi 2009 @ 15:06:49 Piotr Pyclik

Cholera, nie mam pojęcia czego to ma dowodzić. ;)

11 Kwi 2009 @ 15:27:08 Caladan

Programy działają, bo siedzą w RAMie. Może już ich dawno nie być na dysku, ale działać będą nadal :) Aż do rebootu.

11 Kwi 2009 @ 15:59:26 Fluxid

Kiedyś postanowiłem zabić swoją fedorę zwykłym chmod -R 0000 /
wyglądało to fajnie – najpierw zaczęły znikać ikony (zmaiast nich pojawiały się czerwone krzyżyki), potem coś się wypieprzyło a na koniec nie mgłem już nic zrobić. Po reboocie kernel panic :)

Programy działały, bo może były cache’owane gdzieś w pamięci.

11 Kwi 2009 @ 16:15:18 rozie

Nie wstałby po pierwszym dd i reboocie, zapewne. Co do działania „wszystkich” programów – zapewne były w pamięci/cache dysku. Jakbyś rebootnął, zrobił dd i uruchamiał programy to pewnie by nie działały.

11 Kwi 2009 @ 16:31:13 flegmatyk

@Fluxid: Genialny pomysł, też tak kiedyś zrobię ;)

11 Kwi 2009 @ 16:59:55 Michał Górny

Ja, jak się _kUtek_-owi dedyk kończył, to potraktowałem poważnym wipem dyski < ;.

11 Kwi 2009 @ 18:56:40 harc

ja tam kończę swoja pracę z dowolnym sprzętem tradycyjnym odpaleniem DBAN.

pytanie czy łatwo „zepsuć linuksa” jest bardziej zasadne niż „łatwo zepsuć windowsa”, nie zamierzam marnować czasu na sprawdzanie czy windoza pozwala na takie działania, ale jeśli dobrze pamiętam jakiś czas temu ktoś to robił, wyniki powinny być w sieci

12 Kwi 2009 @ 14:46:52 Artur WWW

Spróbuj „rm -rf /”, tylko nie zapomnij o uprawnieniach roota.

12 Kwi 2009 @ 23:43:55 Uzytkownik

@Artur WWW: Jak ostatni raz próbowałem to wywalił się na /bin/rm…

Pierdol licencje, kopiuj na zdrowie!