Przejdź


Ewolucja gustu?

23 Kwi 2009 @ 21:55:30 groszek 19 komentarzy

Jeszcze 4-5 lat temu nie miałem kompletnie żadnego gustu muzycznego. Słuchałem to co ucho złapało na Vivie, to co zasłyszałem w radiu, czy w końcu to co słuchali wszyscy. W gruncie rzeczy – praktycznie sam hiphop.
Oczywiście siedziałem w bagnie stereotypów – metal to GHHRRAAAUUU, jazz/blues to miniona epoka, muzyka poważna jest dla wapniaków. Za to hiphop – ooo! Muzyka buntowników, prawdziwych twardzieli. Takim nikt nie podskoczy. Nie, serio tak się odbiera te wszystkie „ZIĄĄ” w pewnym wieku :)

Później w liceum był szok – poznałem prawdziwego metala! Słuchał tylko i wyłącznie metal, jeździł na koncerty (wszystkie w promieniu 500km). I co mnie niezmiernie zdziwiło – nie nosił ani długich włosów, ani pieszczocha, ani glanów. Nosił zwykłe t-shirty i zwykłe jeansy, takie z pewexu. W dodatku ta muzyka nie była wcale taka głupia – przeciwnie. W dodatku odkryłem że metal to nie jest samo GGHHRRRRAAAAUUU i gwałcenie kóz. Pokazał mi Manowar, Rhapsody, Iron Maiden, Blind Guardian, Apocalyptica. Poznałem Cannibal Corpse, poznałem Turbo, poznałem Dimmu Borgir. Oczywiście nie wszystko mi od razu podeszło, nie wszystko do tej pory lubię. Na początku Iron Maiden był dla mnie nudny, Cannibal Corpse – zbyt mhroczny. Później – Cannibalsów traktowałem jako rozrywkę – ot, puścić dla śmiechu kawałek „Hammer Smashed Face” lub podobny. Nigdy tego podgatunku nie polubiłem, ale nauczyłem się że kulturalny człowiek najpierw spróbuje. Iron Maiden – z czasem przyszła ochota na słuchanie nieco spokojniejszej muzyki, bardziej stonowanej lub też bardziej instrumentalnej. Sam odkryłem zespoły jak Battlelore, Orphaned Land, Korpiklaani, Galadriel, Cult of Luna, Shaman, Lamb of God, Slayer. Znowu nie wszystkie mi się spodobały – ale jednak w pewien sposób na mnie wpłynęły.

Ostatnio jednak wracam „do korzeni”. Będąc takim malutkim szkrabem (6-8 lat – początek podstawówki) słuchałem: Elektryczne Gitary, Big Cyc, T-Raperzy znad wisły, czasem Kazika. Na przemian z Bajm, Czerwone gitary, Róże Europy, Jean Michelle Jarre i kilka innych, które rodzice słuchali bez przerwy. Nadal mają pokaźną kolekcję kaset, ale od kiedy im zrobiłem kilka składanek mp3 na dvd maja inne źródła :)
I od miesiąca czy nawet dłużej głównie te stare dźwięki królują w mojej playliście. Również to co ściągałem dla rodziców – Scorpions, Pink Floyd, Queen, Depeche Mode. A dziś sobie ściągnąłem jeszcze dyskografię The Rolling Stones. Mam też w swojej kolekcji wszystkie przeboje Króla, Beatlesów, Abby, Boney M, Guns n Roses, Dire Straits, Glenna Millera. Wszystko to czeka na swój czas, być może za jakiś czas do nich dojrzeję.

Polecam wszystkim poeksperymentować z muzyką – być może traficie na perełki, które was zachwycą – porzucicie swój stary gatunek, jak ja kiedyś porzuciłem hiphop – bo teraz to jest dla mnie bezwartościowy. Pewnie że to zależy od perspektywy i gustów – dlatego każdy sam powinien zrewidować swoje poglądy na muzykę.

A tutaj szybki rzut oka na moją piratotekę: http://dl-client.getdropbox.com/u/28596/list.txt
Czyż nie piękna ona? :) (mp3tag.de – świetny program do tagowania/układania, ale trzeba uważać przy zmianie nazw. Jakbym nie miał backupa to bym już nie miał żadnej muzyki)

Aaa następny wpis będzie już techniczny. O serwerze irc w ruby. Pecety piszczą, IIIIIIIIIIiiiiii! :)


Komentarze:

23 Kwi 2009 @ 21:58:27 pecet

Słuchanie jednego gatunku ssie, najlepiej słuchać to co do gustu przypadnie, dlatego ja żadnego gatunku nie skazuje na wydalenie z moich uszu ;)

23 Kwi 2009 @ 22:13:30 Trobin

Dokładnie jak mówi pecet ;). Ja raz odpalam hip-hop, raz instrumentalną, raz coś mocnego ;). Często też słucham radia RMF Maxxx. Mi się to podoba, aczkolwiek moi znajomi czasami prowadzą ze mną świętą wojnę, że ja słucham jakiegoś szitu a oni nie :D.

23 Kwi 2009 @ 22:26:44 Listva

Ja lubie kazdy gatunek muzyki, a jako ze nie uznaje HH za muzyke to go nie lubie. Muzyka dla mnie to cos co tworzy muzyk na instrumencie, a nie podklad ktory tworzy elo kolega w studiu na komputerze…

23 Kwi 2009 @ 22:30:28 groszek

Co do HH to ktoś kiedyś mądrze powiedział – ma tę zaletę, że młodzi słuchają klasyki. Bo te podkłady właśnie to również jazz, blues, reggae i kilka innych bardziej szanowanych gatunków. A dodatek elo zioma to już niestety… przemilczmy :)

23 Kwi 2009 @ 22:31:33 Listva

Kiedys slyszalem nawet ‘zremixowany’ Canon in D. Jako ze gralem klasyczna wersje kiedys na klawiszach, troche mnie zasmucil fakt ze taki fajny utwor mozna tak spierdolic;p

23 Kwi 2009 @ 23:04:36 wh1t3en

@Listva, ten elo ziom, jeśli jest dobrym producentem, kupił jakieś 50 razy więcej płyt niż masz na półce (jeśli jakieś masz, do tego są one na wosku). Nie rozumiem nie doceniania beatmakerów (tych prawdziwych), Ci ludzie naprawdę mają dużą wiedzę muzyczną i skillsy. Można nie lubić hip-hopu, w polskich edycjach czasami to wypada blado… Jednak posłuchaj sobie np. http://elabscrew.com/ _.

23 Kwi 2009 @ 23:14:53 occulkot

@wh1t3en:
> kupił jakieś 50 razy więcej płyt
wiesz – kupic to jedno przesluchac to drugie ;). Zgaduje ze miales na mysli to drugie.
polecone przez ciebie elabscrew nie brzmi zle. Tylko glosy rapujacych juz za bardzo „osiedlowe” :). Do Dalek to im daleko.

23 Kwi 2009 @ 23:19:09 wh1t3en

@occulkot, przesłuchać pewnie jakieś 100 razy więcej płyt;).

24 Kwi 2009 @ 14:06:16 Listva

@wh1t3en, genialne normalnie… demowka co byla we fleshowym odtwarzaczu to gł. bum cyk bum cyk, faktycznie trzeba miec wielka wiedze muzyczna i skillsy zeby takie cos stworzyc :D

24 Kwi 2009 @ 16:46:39 Dodek

wh1t3en, a na jakim instrumencie grasz, że masz prawo się wypowiadać o jakości i o trudności tworzenia muzyki? :)

A ja słucham głównie metalu, z innych rzeczy mało co mi podpasuje. Też przeszedłem etap hip-hopu, nawet mam sentyment do paru kawałków z tego okresu. Brakuje mi jednak tam wyrafinowania i artyzmu, tak w muzyce jak i w tekstach. A o tym napierdalaniu zwanym techno/house/trance/jeden chuj to nawet się nie wypowiadam, bo mi język zwiędnie od przeklinania.

24 Kwi 2009 @ 18:44:21 bounty_hunter

Ja zacząłem na „słuchaniu radia”, przeszedłem przez zły i szatański i jedynie słuszny metal, a od jakiegoś czasu „odkrywam” hip-hop, jazz, elektronikę (psytrance whoo!).

Ograniczanie samego siebie, jeśli chodzi o słuchaną muzykę (na przykład stwierdzenia, że muzyka elektroniczna to nie muzyka bo blabliblah) jest skrajną głupotą. Świat jest wielki, muzyki w diabły, intertubesy szerokie. Trzeba odkrywać! Nigdy nie wiesz, co ci się podoba, jeśli najpierw nie spróbujesz.

24 Kwi 2009 @ 21:08:28 occulkot

> A o tym napierdalaniu zwanym techno/house/trance/jeden chuj to nawet się nie wypowiadam, bo mi język zwiędnie od przeklinania.

uwielbiam ta „typowo metalowa” zamknieta postawe ;). Jak rozumiem „wyrafinowania i artyzmu, tak w muzyce jak i w tekstach” mozna odnalezc tylko w tym metalu? Szkoda tylko ze sporo z „artystkow” metalowych tworzy tez inna muzyke od hip-hopu przez rock, techno po ambienty :/

24 Kwi 2009 @ 21:11:56 Dodek

Moja postawa nie jest zamknięta, po prostu niewiele innych rzeczy mi pasuje, nad co raczej nie mam wpływu. Nie powiedziałem też, że tylko tam można to odnaleźć, powiedziałem tylko, że brakuje mi tego w hip-hopie. A czy tworzą, nie bardzo mnie to interesuje, im się to podoba, mi nie, proste.

Ech, czytanie ze zrozumieniem.

24 Kwi 2009 @ 22:11:03 occulkot

> A o tym napierdalaniu zwanym techno/house/trance/jeden chuj to nawet się nie wypowiadam, bo mi język zwiędnie od przeklinania.

ja tu widze ze jednak zamykasz sie na niektore gatunki…

24 Kwi 2009 @ 22:21:30 Minio

Nie masz The Clash, Sex Pistols, Led Zeppelin, Beatlesów, Velvet Underground czy Joy Division. Co Ty wiesz o klasyce? ;)

25 Kwi 2009 @ 09:52:44 Dodek

occulkot, słyszałem to, nie spodobało mi się. Słyszę to codziennie – w telewizji, w radiu, w sklepach, na ulicy, z przenośnych odtwarzaczy innych ludzi w pociągu. Wciąż mi się nie podoba. W Twojej opinii mam tego słuchać tak długo, aż mi się spodoba?

25 Kwi 2009 @ 10:57:26 occulkot

Dodek: Nie – nie musisz tego sluchac, ale nie musisz tez na to flugac. Ja nie slucham trance, psytrance itp ale nie mowie na to „napierdalanka” i nie odejmuje tez umiejetnosci tworzenia muzyki artystom tworzacym w tych gatunkach.

Rownie dobrze kazdy moze stwierdzic ze metal to darcie japy i szarpanie strun i nic tam nie slychac i to na pewno nie jest muzyka…

26 Kwi 2009 @ 16:57:27 harc

pogadamy jak zrozumiecie że dubstep jest ostateczną formą muzyki :P

26 Kwi 2009 @ 17:15:30 bounty_hunter

@harc: poleć coś dobrego (konkretne albumy najlepiej) z tego gatunku. Dopiero wchodzę w ten „światek” i na razie położyłem swoje łapy na składankach Soul Jazz Records Singles ;)

Pierdol licencje, kopiuj na zdrowie!