Po co wolność
Wiecie co mnie niezmiennie wkurwia? Jak ktoś wie lepiej ode mnie co jest dla mnie "dobre". "Dobre" w cudzysłowiu, bo dla kogo dobre to inna sprawa.
Mamy sobie aferę hazardową, jakiś polityk nakradł grubą kasę (co jakoś nie dziwi, po to oni są), a potem w radiu słyszę "najlepiej by było całkowicie zakazać hazardu". Zakazać. Ludziom.
Bo tak, bo im się nie podoba. Mnie kurwica bierze jak to słyszę, mimo że nigdy nie grałem nawet w STS.
Teraz politycy jak jeden mąż przemówili wspólnym głosem (czyim? Polski czy własnych portfeli, haha) by zrobić OGROMNY podatek i kontrole. Bo widać ich kolega się zyskami z przekrętu nie chciał podzielić.
Zakazać dopalaczy. Dorobić nowe przepisy by ich udupić. Bo tak. Bo "my" mówimy że nie wolno.
Ale nam wolno się naćpać i potem prowadzić, bo mamy immunitet i gówno nam zrobią. Nigdy w życiu nie brałem żadnych syfów, nie brałem "dopalaczy", ale i tak mnie szlag trafia, bo oni sobie wymyślają, więc mi nie wolno.
I wiecie co jest najśmieszniejsze? Każdy taki pomysł mnie cieszy. Ja nie będę miał problemu z postawieniem VPNa w szwecji, rosji, czy dowolnym innym kraju i robieniem czego mi się podoba. Nie będę miał problemu z nagłym nalotem na dom z tego tytułu, bo i tak wszystko mam zaszyfrowane. Ale im więcej takich zakazów, tym powstają lepsze możliwości ich omijania. Niech wprowadzą metody cenzury sieci, to wkrótce poza wirtualnymi kasynami pojawią się inne rzeczy. A już moja w tym głowa by lista została opublikowana. Niezależnie jaka będzie metoda, i tak prędzej czy później wszystko wycieknie.
I na kogo tu głosować w wyborach? Na raka, dżumę czy ebolę? To nie ma znaczenia. Ludzie i tak chcą obecną władzę, piękne przemieszanie tych chorób (nazwa nie ma znaczenia, bo to jeden chuj czy PO czy PIS czy inny LPR), bo im obiecuje piękny socjal, "dostaniesz swoje bilety autobusowe i bezpłatny przydział spirytusu, tylko na nas głosuj; jak cię praca zmęczy to pomożemy, dostaniesz zasiłek dla nierob... pokrzywdzonych przez los". Nienawidzę cyników, a z nich się składa nasz rząd.
Bleh. Byle szybciej opuścić ten toksyczny kraj. Szwecja czy Holandia? Hm.
+1
BTW - Holandię jeszcze rozumiem, ale ze Szwecją to była ironia, da? ;]
W szwecji jest bardzo silne prawo prasowe, które umożliwia publikację (i dostęp do nich) praktycznie zawsze :)
@groszek: To zaleta. Gorzej z tym, że mają dużo innych "gratisów" i wysokie podatki (57% całego Twojego rocznego dochodu w porównaniu do 47,3% Polski).
Hm, chyba że tak. Ale poza tymi dwoma państwami to mi nic nie przychodzi do głowy. Może jeszcze Szwajcaria, ale ostatnio jak zaczęli łamać własne prawa by wejść w tyłek amerykanom... (głównie ad. banki)
@groszek: To ja myślę, że łatwiej byłoby zrobić listę państw "gdzie z pewnością nie warto jechać" ;D Zaczniemy od Australii, Francji i Rosji? ;]
USA, niemcy, włochy (właściwie to cała UE), chiny
Narzekacie na Polskę, a jakoś nie widzę żebyście się wyprowadzali, to są czcze rozmowy IMHO ;)
@pecet: A czego oczekujesz? Tego, iż wstanę i wyjadę z dnia na dzień? Lepiej o plany zapytaj.
@pecet: enjoy your Tusk. Bożyszcz narodu chyba jednak będzie tym wybrańcem który ocenzuruje internet. Nie, żeby była różnica między nim a Giertychem czy innym Kaczyńskim i Ziobrą. Choć Ziobro miał jeden dobry pomysł... ("mój dom - moja twierdza") ale trzeba chronić naszych złodziei!
A czy ja wyraziłem w powyższym komentarzu jakieś poparcie dla jakiejkolwiek partii? No chyba nie, więc nie rozumiem drogi groszku skąd wysuwasz wnioski że jestem fanbojem Tuska akurat ;)
Bo już nie raz i nie dwa mówiłeś że "cycem będziesz bronić Tuska" czy coś takiego :]
Poglądy się zmieniają z biegiem czasu :)
wysokie podatki (57% całego Twojego rocznego dochodu w porównaniu do 47,3% Polski)
Niom, a i tak ludziom się żyje lepiej niż np. w takim raju podatkowym jak Rosja (13% podatek!) - dziwne, nie? Poza tym, podajesz maksymalną stopę podatku (w praktyce, zapewne byś płacił o wiele niższą), więc idąc twoim myśleniem Holandia też jest zła, bo ma podatki sięgające aż 52% dochodu ;).
@Paweł: Sugerujesz, że celuję w grupę, która będzie niżej opodatkowana? I kto żyje lepiej? Wspominasz o średniej? ;]
A tak serio - nie podałem maksymalnej stopy podatku. Sugerowałem się "Dniem Wolności Podatkowej", który jest obliczany na podstawie stosunku udziału wydatków publicznych do PKB. Natomiast nie wiem, jak to w Holandii wygląda.
http://remiq.jogger.pl/2009/06/03/oto-jak-zmienic-polska-demokracje/
Pisałem już z okazji wyborów, jak można było to zmienić. Jak widać, nie udało się. :)
Pakujcie się i na Ukrainę WIO ;)
Australia odpada. Tam prawo internetowe jest jeszcze gorsze niż w Polsce.
Drogą eliminacji (odpadły wszystkie przyszłe lub aktualne totalitaryzmy czyli UE, USA, Chiny, Korea, Rosja, państwa Bliskiego Wschodu, kraje z chorym prawem lub "tolerancją" czyli Australia, Wyspy Brytyjskie, a także wszystkie kraje słabo rozwinięte czyli prawie cała Afryka i prawie cała Ameryka Południowa - podkreślam, że z geografii jestem cienki i mogłem coś pominąć) wytypowałem dwa możliwe przyszłe cele przeprowadzki: Kanada i Japonia.
Teraz trzeba tylko przeanalizować jakie są w obu tych krajach prawa, jeśli wyjdzie mniej-więcej po równo plusów i minusów to to pierwsze jest lepsze, bo język prostszy ;)
Kanada to niekoniecznie angielski, ale też francuski. A z dwojga złego wolałbym japoński. Japonia sama w sobie jest niesamowita, jest to państwo w którym są największe fundusze na edukację (czego efekty widać). Nie wiem natomiast co złego jest w Holandii.
groszek, fajne państwo jeśli zwiedzasz turystycznie, mniej fajne jak mieszkasz. Od tej wolności im się trochę we łbach zaczęło mieszać i teraz niektórzy bardziej trzeźwi kombinują jak to wyhamować.
Od wolności im się zaczęło mieszać? A może to tak właśnie powinno wyglądać na świecie? Wyhamować... politycy. Nikt normalny sobie sam jarzma nie założy.
groszek, właśnie o to chodzi, że nie do końca, ale to jest temat na dłuuugą dyskusję, a ja jestem w pracy. Innym razem - bardzo chętnie. Przeszukaj logi #qwpx, tam była rozmowa z kanałowym 'anarchistą' ;)
@groszek: Normalny, normalny... Pytanie, co oznacza normalność. Człowiek strachliwy, bojący się o własną przyszłość z radością przyjmie ograniczenie wolności, jeżeli będzie to "niską ceną" za jego bezpieczeństwo ;>
Zal: no właśnie, po co ludziom wolność skoro socjal im da za darmo, bo im się w życiu nie powiodło, a w ogóle to nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem.
@groszek: To puentę mamy już za sobą ;]
za granicą nie jest lepiej. holandia rozważa zakaz sprzedaży trawki, w szwecji neofaszyści rosną w siłę. trzeba przewalczyć syf u siebie a nie uciekać gdzie łatwiej - inaczej wszystkich zaleje fala gówna. ja tam się szykuje do powrotu do polski właśnie.
btw http://bojkot-wyborow.org/ stare ale jare
Bojkotowanie wyborów to jeszcze większa głupota, bo dajemy wtedy głosować totalnemu betonowi, który wrzuci do urny głos 'na tego pana z telewizji, co tak mądrze gada' albo 'na partię ABC, bo wszystko lepsze niż XYZ'.